05-04-2009, 11:07 PM
ByĂ
ây sobie 3 dowcipy... Hop-sasa, Hop-sasa...





1*
Siedzi sobie grupka pijaczkĂÂłw. Jeden z nich prowadzi monolog:
- Wy to wszyscy jesteĂ âşcie idioci! Ă Âťadnych celĂÂłw nie macie w Ă Âźyciu. Ă Âťadnych marzeĂ â. Ja to mam marzenie! Wielkie marzenie! Po pierwsze: zarobiĂ⥠mnĂÂłstwo pieniĂâ˘dzy. Po drugie - kupiĂ⥠sĂ âonia...
Pauza. Pijaczek po chwili kontynuuje.
- ObszyĂ⥠go futrem..
Kolejna dĂ âuĂ Âźsza przerwa. Pijaczek chwilĂ⢠pomyĂ âşlaĂ â i koĂ âczy swojĂ⌠ambitnĂ⌠wypowiedz:
- I zatĂ âuc paĂ âĂ⌠jak mamuta!
2*
Policjant zatrzymuje do kontroli samochĂÂłd w ktĂÂłrym jedzie mĂ âode maĂ âĂ ÂźeĂ âstwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik
- Panie wĂ âadzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech Ă Âźona dmuchnie.
- PaĂ âska Ă Âźona teĂ Âź ma 0,8 promila - mĂÂłwi po chwili policjant.
- Macie zepsute urzĂâŚdzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - mĂÂłwi policjant i zwraca siĂ⢠do kolegi:
- Janek, alkomat nam siĂ⢠zepsuĂ â.
SamochĂÂłd odjeĂ ÂźdĂ Âźa, a kierowca mĂÂłwi do Ă Âźony:
- Widzisz, kochanie. MĂÂłwiĂ âaĂ âş, Ă Âźeby Kubusiowi nie dawaĂâĄ. Zobacz - jemu nie zaszkodziĂ âo, a nam pomogĂ âo.
3*
Rodzice zastanawiajĂ⌠siĂ⢠nad przyszĂ âoĂ âşciĂ⌠syna:
- SkoĂ âczy z wyrĂ³à Ÿnieniem liceum o kierunku matematyczno-fizycznym - mĂÂłwi ojciec - potem pĂÂłjdzie na uniwersytet, poĂ âşwiĂâ˘ci siĂ⢠karierze naukowej, zostanie asystentem, bĂâ˘dzie stawiaĂ â Ă âşmiaĂ âe hipotezy, sprawdzaĂ â je na komputerach, pisaĂ â dla nich specjalistyczne programy...
- Co, ma zostaĂ⥠programistĂâŚ?! Nigdy! - oburzyĂ âa siĂ⢠matka. - SkoĂ âczy akademiĂ⢠muzycznĂ⌠w klasie fortepianu, bĂâ˘dzie wystĂâ˘powaĂ â na miĂâ˘dzynarodowych konkursach, bĂâ˘dzie poszukiwaĂ â nowych form, nowych brzmieĂ â, bĂâ˘dzie je obrabiaĂ â na komputerach, pisaĂ â wyrafinowane programy...
- Co, ma zostaĂ⥠programistĂâŚ? Nigdy! - oburzyĂ â siĂ⢠ojciec.
- PrzestaĂ âcie robiĂ⥠ten haĂ âas! - powiedziaĂ â syn wychodzĂâŚc ze swojego pokoju. - SzkoĂ âĂ⢠rzuciĂ âem, z muzycznej mnie wywalili...
- BĂÂłj siĂ⢠Boga, synku, co ty bĂâ˘dziesz robiĂ â? - jĂâ˘knĂâ˘li rodzice.
- BĂâ˘dĂ⢠programistĂâŚ.




